niedziela, 21 sierpnia 2016

"Lesio"- Joanna Chmielewska

Autorka: Joanna Chmielewska

Wydawca: Firma Księgarska Olesiejuk

Rok: 2014
Stron: 315



Lesio o jedna z najdowcipniejszych i najczęściej wznawianych sensacyjno - humorystycznych powieści Joanny Chmielewskiej. Autorka mistrzowsko nakreśliła realia życia w Polsce początku lat 70 i stworzyła postać prześmiesznego tytułowego bohatera - architekta pracującego w biurze projektów, który wplątuje się w serię niezwykłych, zabawnych przygód.

Część pierwsza, niewątpliwie najlepsza, opowiada o zbrodniczych planach Lesia na personalnej (kadrowej), która poprzez notowanie spóźnień bohatera, jest wrogiem jego kariery. „Nie sposób jej ominąć, oszukać i uniknąć wpisu.” Biednemu, sympatycznemu Lesiowi, w jego mniemaniu, nie pozostaje nic innego, jak popełnić na kobiecie zbrodnię doskonałą- oczywiście łagodną i naturalną. Jednak ile w tym trudności…Roztargniony, z zamętem w umyśle („czy Lukrecja Borgia też robiła zakupy?”), obłędem w oczach, niesamowitymi przygodami i wrażeniami Lesio bawi czytelnika i wywołuje niekontrolowane chichoty podczas czytania.

OCENA: 5/ 6

Część druga to historia o napadzie stulecia, konkursie, który doprowadził Lesia i jego współpracowników do ruiny finansowej, a desperacja do wcielenia przestępczych planów. Przygotowania idą pełną parą. Występuję też różowy słoń. I sprawdza się przysłowie, że głupi to ma szczęście.

„Ostatnia doba zaznaczyła się czymś w rodzaju końca świata, trzęsienia ziemi i dantejskiego piekła razem wziętych.”

OCENA: 4/6

Część trzecia o tytule „Droga do chwały” to wręcz komicznie absurdalny ciąg zdarzeń. Zaczyna się od potyczek w komunikacji językowej z nowym pracownikiem pracowni, potem pilnie strzeżona matryca zmusza ekipę bohaterów do ponownie przestępczych czynów, a pewien artystyczny występ przynosi im chwałę…

OCENA: 4-/ 6

Tak więc podsumowując: jest nieprzewidywalnie, zabawnie i komicznie, czasami nielogicznie i abstrakcyjnie, z bohaterem szalonym, lekkomyślnym, targanym wieloma emocjami. Nudzić się przy czytaniu nie będziecie.

„Charakter Lesia, acz szlachetny, jest nad wyraz skomplikowany, dusza pełna fantazji, a życiorys bogaty w wydarzenia.”


  Wyzwanie Polacy nie gęsi IV- kategoria
    • 5. kryminał na wesoło



  

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

"Nadzieje i marzenia"- Magdalena Kordel

Autorka: Magdalena Kordel

Wydawca: Znak
Seria: Malownicze (tom 4)
Rok: 2016
Stron: 436



Magda otrzymuje tajemniczy list z francuskiej kancelarii. Niebawem Malownicze zatrzęsie się od plotek o spadku. Wszyscy będą chcieli wiedzieć, czy z dnia na dzień Magda stanie się bajecznie bogata. Ona jednak ma inne kłopoty. Musi wreszcie odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytania: czy chce dalej być z Michałem i jak ma wyglądać ich wspólne życie. Odpowiedź nie jest taka prosta.
Sto pięćdziesiąt lat wcześniej, gdzieś w u podnóża Gór Świętokrzyskich, Sabina ryzykując życie angażuje się w spisek przeciwko zaborcom. Adam kocha ją do szaleństwa i za wszelką cenę uchronić przed niebezpieczeństwem. Przewrotny los jednak chce inaczej.

Co łączy tak odległą historię Sabiny z Magdą? Czy sekret z przeszłości pomoże jej odnaleźć swoje przeznaczenie i spełnić marzenia?

Dla Magdy teraz Malownicze jest całym światem: tu prowadzi biznes (księgarnię), tu ma dom, dzieci i ukochanego mężczyznę. Jednak życie daje różne niespodzianki: narzeczony odkrywa przed nią druzgocącą tajemnicę, mają miejsce kłótnie i przemilczenia, padają ostre słowa- a one przecież mają moc ołowianych kul- uważajmy na nie… Enigmatyczny list z Paryża i tajemniczy spadek ściągają Magdę do Paryża. Jaka będzie Francja w konfrontacji z jej dawnymi marzeniami? Ludzie listy pisali, wiele w nich wyrażali…

„To życie jest dla ciebie. Nie na odwrót.”

Lubię powieści Pani Kordel- to taki miszmasz nastrojowy- zarówno obyczajowa historia o tym, co ważne (teraz i dawniej), jak i pozytywny kop- ponieważ w naszych rękach leży decyzja, czy będziemy szczęśliwi, czy nie. Bo po nocy zawsze przychodzi dzień… Pisarka zwraca uwagę, że ważne jest wsparcie najbliższych, a miłość matki jest wszechmocna. Oczywiście nie zabrakło humoru, komedii pomyłek i zabawnych sytuacji: a to dzięki głównie panu Kraśniakowi i jego karesom („konkretna, lubię takie”) oraz przedstawienia siatki wywiadowczej w małym miasteczku.

W interesującą podróż w przeszłość zabiera czytelników pisarka- do roku od 1843, do opowieści o wędrownym dziadzie, przeklętym domie, życiu- tułaczce, oraz do pewnej rodziny i zakazanym patriotyzmie. Co ona ma wspólnego z Magdą?

„Nadzieje i marzenia” to malownicza historia o pozornie zwyczajnej codzienności, nie pozbawionej zarówno problemów i trosk, jak i marzeń i nadziei. Serdecznie zapraszam do jej poznania.

„Trzeba dać czasowi czas. A marzeniom i nadziejom pozwolić się ziścić.”

OCENA: 5/6

piątek, 12 sierpnia 2016

Niech żyje król Julian- serial



Niech żyje Król Julian (All Hail King Julien)

(2014-) serial TV
Sezony: 3
gatunek:
Animacja, Familijny, Komedia

Król Julian obejmuje władzę na wyspie. Wkrótce orientuje się, że zajmowane stanowisko wiąże się z wieloma obowiązkami, którym musi stawić czoła.


Jeśli oglądaliście Pingwiny z Madagaskaru, to na pewno kojarzycie chwalipiętę lemura- króla Juliana oraz jego poddanych: Morta i Maurice’a. Ten bohater doczekał się własnego miniserialu. A co się w nim dzieje? Julian po wyjeździe swojego wuja obejmuje władzę jako król, jednak bynajmniej nie staje się przez to odpowiedzialny i poważny, lecz nadal jest narcystyczny, łatwo wpadający w rozpacz, lubiący dobrą zabawę, pyszałkowaty. Bo jak on wytańczy deszcz to… mucha nie siada

Szalone pomysły Juliana jeżą głos na głowie rozsądnego Maurice’a, który stara się powstrzymać zapędy króla oraz ochroniarz Jagódki, która zajmuje się bezpieczeństwem na wyspie. A zagrażają im krwiożercze fosy…

Krótkie, 22- minutowe odcinki, pełne są więc zabawnych dialogów i sytuacji.

„Dla ciebie się bujam rytmicznie.”

„Ty musisz patrzeć pod nogi, ugnieciony koleżko.”

„Co mogę, byś się odfochował?”

„Głupotki opowiadasz.”

Zapraszam więc chętnych na zabawną bajkę na króla Juliana stajl. Bawcie się dobrze!

OCENA: 5/ 6


poniedziałek, 8 sierpnia 2016

"Błękitny zamek"- Lucy Maud Montgomery

Autorka: Lucy Maud Montgomery

Wydawca: Egmont Polska
Rok: 2013 ( powstanie książki 1926)
Stron: 280



Valancy Striling ma ciężki los. W wieku dwudziestu dziewięciu lat ciągle mieszka z matką i ciotką, które traktują ją jak dziecko. Reszta krewnych dokucza jej z powodu staropanieństwa. Przed szarą rzeczywistością dziewczyna ucieka w świat fantazji – tam, w Błękitnym Zamku, adorują ją najprzystojniejsi rycerze.
Kiedy Valancy otrzymuje list o krytycznym stanie swojego zdrowia, postanawia zwalczyć nieśmiałość i zacząć żyć pełnią życia. Czy uda jej się usamodzielnić? Czy przeżyje szaloną przygodę rodem z powieści jej ulubionego autora? I czy odnajdzie miłość?

Błękitny zamek jest miejscem, do którego 29-letnia Valancy ucieka od ponurej rzeczywistości, banalnego życia, samotności, braku urody, od docinków rodziny, dlaczego jeszcze nie wyszła za mąż, „bo w jej środowisku niezamężne były tylko te panny, którym się nie udało złapać męża”. W tym świecie marzeń doskonale sobie radzi, z wybrankiem serca, a w realnym świecie znosi ciągle te same zachowania, utarte zwyczaje, zachowuje pozory i uśmiecha się z przymusem, stłamszona przez matkę i wujostwo oraz przez urodę kuzynki. I nic nie zapowiada zmian….

Valancy wielu rzeczy nie ma odwagi zrobić, „całe życie się czegoś bałam”, czuje się nijaka i nieszczęśliwa, lecz gdy w książce ulubionego pisarza czyta zdanie, które mówi o tym, że strach jest grzechem pierwotnym, robi coś niezgodnego z zwyczajami rodziny. Ta w sumie zwykła czynność, wizyta u innego lekarza, skutkuje tym, że bohaterka dostaje od niego diagnozę: chore serce nie pozwoli jej długo pożyć…

To punkt zwrotny w jej życiu, zdarzenie, które de fakto uczyniło ją wolną. Bo skoro mało czasu jej pozostało, to pora zacząć prawdziwie żyć. Dla siebie, nie starając się za wszelką cenę zadowalać innych, przestać udawać, mówić to, co się myśli.

Bardzo lubię powieści, w której bohaterowie zmieniają swoje życie, dokonuje się w nich samych przemiana. Metamorfoza zachowania Valancy wywołuje szok w jej rodzinie, gdyż idzie ona „poszukać swojego Błękitnego Zamku”, „własnej piaskowej góry”, swojego celu w życiu. Bohaterka postawiona przed deadline i brakiem przyszłości odepchnęła od siebie przeszłość oraz kompleksy i twardo postanawia, że nie pozwoli by rządziły jej teraźniejszością. Okazuje się, że los ma dla Valancy kilka niespodzianek….

„-Naprawdę jesteś szczęśliwa?
-Naprawdę.”

Pisarka, którą uwielbiam za serię o Ani z Zielonego Wzgórza, tym razem ponownie tą powieścią skradła mi serce. Bo jakże nie śledzić z zapartym tchem i trzymać kciuki za „szarą myszkę”, która przeżywa to, o czym skrycie marzyła? Owszem historia- bajka, romantyczna, podnosząca na duchu, urokliwa- ale taka pewnie miała być. Ukazująca, że marzenia pomagają znieść nudę i dodają otuchy. Liczy się pierwszy krok ku zmianom. Warto przeczytać ten tytuł i poszukać w swoim życiu błękitnego zamku, celu i spełnienia marzeń.

„Sądzę, że każdy ma jakiś Błękitny Zamek. Tylko każdy go po swojemu nazywa.”

OCENA: 6-/ 6


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...