piątek, 19 października 2018

"Pudełko z marzeniami"- Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński

Autorzy: Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński 

Wydawnictwo: Filia
Rok: 2017
Stron: 336


Zdradzony przez narzeczoną i oszukany przez wspólnika trzydziestoletni Michał marzy o tym, aby zacząć nowe życie. Kiedy dowiaduje się, że podczas II wojny światowej jego rodzina ukryła w małym miasteczku na północy Polski skarb, wyrusza na jego poszukiwanie. Sęk w tym, że teraz w tym miejscu stoi restauracja. Prowadzi ją rówieśniczka Michała, Malwina. Ma ona problem ze swoim ukochanym, który "odszedł w siną dal", i babcią, która po powrocie z wieloletniego pobytu we Francji koniecznie chciałaby serwować w jej restauracji żabie udka i ślimaki.
Michał postanawia zaprzyjaźnić się z Malwiną, zdobyć jej zaufanie, a potem w tajemnicy przed nią odzyskać swój spadek. Niestety gdy w sprawę wmieszają się dwie wścibskie staruszki, dwójka dzieci i tajemniczy święty Eskpedyt, nic nie pójdzie zgodnie z jego planem.

Malwina rzuciła pracę w banku i za namową (byłego już) narzeczonego stała się właścicielką restauracji z kapliczką (i świętym w pakiecie) w małym miasteczku. Natomiast Michał ma 32 lata i uczucie, że właśnie osiągnął życiowe dno- były wspólnik uciekł z ich wspólnymi pieniędzmi, a narzeczona go zdradziła. Gdy ciotka wyjawia mu pewien nietypowy sekret, Michał postanawia przyjechać do miasteczka. I tak pewnego dnia drogi Michała i Malwiny przetną się…

Bynajmniej nie mamy tu tylko wątku romansowego. Przede wszystkim to ciepła opowieść podnosząca na duchu, o tym, że szczęście to czasami coś innego niż myślimy; optymistyczna historia, że wystarczy wrzucić liścik z marzeniem do magicznego pudełka i się spełni, a inni ludzie pomogą. To też zabawna komedia, pewna humorystycznych sytuacji. Jednym słowem: podobała mi się i polecam.

„Istotne jest to, co dzieje się tu i teraz.”

OCENA: 5+/ 6

środa, 10 października 2018

"Mock. Pojedynek"- Marek Krajewski

Autor: Marek Krajewski

Cykl: Eberhard Mock (tom 8)
Wydawnictwo: Znak
Rok: 2018
Stron: 400


Pierwszy krok w otchłań.
Breslau, 1905. Życie Eberharda Mocka – syna ubogiego szewca z Wałbrzycha – toczy się w murach uniwersytetu i w brudnych, wilgotnych zaułkach wielkiego miasta. Trawiony niedostatkiem i wzgardzony przez innych studentów, ukojenia szuka w studiowaniu dźwięcznych łacińskich kadencji, a rozrywki – w kuflu taniego piwa i w ramionach sprzedajnych dziewcząt.
Kiedy wydziałem filozoficznym wstrząsną kolejne samobójstwa wykładowców, a w jego życiu pojawi się tajemnicza rosyjska studentka, Mock przekona się, że zło może kryć się wszędzie – i pod podbitymi gronostajem togami profesorów, i w brudnych wychodkach plugawych dzielnic. Jeszcze nie wie, że wkracza na drogę, z której nie ma powrotu.

W 1905 roku Mock jest synem biednego szewca, studentem na uniwersytecie. Indywidualista, samotnik, zdystansowany, żyje w zaułku brudu i przemocy. Na uczelni wpada mu w oku piękna studentka z Rosji o imieniu Natasha. Zaś na pewnej debacie profesorów podejmuje głos, na co dostanie pewną propozycję pracy.

Jak dla mnie ten tytuł trudno zaliczyć do gatunku kryminału. Długo nie ma zbrodni (nie licząc mordobić), potem uniwersytetem wprawdzie wstrząsają domniemane samobójstwa profesorów- ale wielkiej zagadki tu nie ma. Pisarz bardziej kładzie nacisk na przedstawienie tła obyczajowo-społecznego; ukazuje przebiegi pojedynków traktowanych jako sprawy honoru, obyczaje i relacje na uniwersytecie zarówno animozje jak i sympatie, układy profesorskie itp.

„Nadszedł pański czas, Mock. Czas zemsty.”

Mock ma prowadzić pewne tajne śledztwo, zdobyć pewne informacje. Jego perspektywy nie są zbyt ciekawe, więc rad nie rad zgadza się na pewną propozycję czy ultimatum. Uczy się nowych rzeczy, zdobywa serce (albo tak myśli) kobiety- ale życie zaskakuje go nie raz. Wstępuje na pewną drogę, z której nie ma odwrotu. Zakończenie oraz epilog zaskakuje na pewno czytelnika i ukazuje, że od pewnych spraw i decyzji nie ma ucieczki. I wszystko znajdzie swój koniec.

„Mock. Pojedynek” to historia młodego człowieka, który wkracza na ciemną stronę życia. Nawet interesująca powieść sensacyjno-obyczajowa, ukazująca świat akademicki i honorowe pojedynki.

OCENA: 4/ 6

sobota, 6 października 2018

Krótkie opinie- "Macocha", "Morderstwo przy rue Dumas"

Autorka: Natasza Socha

Wydawnictwo: Filia
Rok: 2014
Stron:  300


Roma wzięła ślub z fajnym facetem.
Mogli żyć długo i szczęśliwie
gdyby nie to, że pewnego dnia
w drzwiach ICH mieszkania stanęła JEGO córka...

Roma dobiega trzydziestki, kocha i jest kochana przez swojego męża - weterynarza Bruna.
Sielanka zostaje brutalnie przerwana przez wtargnięcie w ich spokojne życie czternastoletniej Kasi, córki Bruna z pierwszego małżeństwa.
Niezależna, czasami lekkomyślna i zupełnie do tego nieprzygotowana Roma zostaje z dnia na dzień macochą krnąbrnej i bezczelnej dziewczyny
o niewyparzonym języku.
Czy uda im się do siebie zbliżyć? Czy dwie tak silne osobowości potrafią żyć pod jednym dachem?
Jak zachowa się w środku tego huraganu Bruno?

Dowcipna historia obyczajowa w formie wpisów w pamiętniku o nietypowej rodzinie w nietypowej sytuacji. Znienacka 30-letnia Roma zostaje przybraną matkę nastoletniej córki swojego męża. Niestety panie nie dogadują się, dziewczyna jest niegrzeczna i złośliwa. Roma  zaś jest mało asertywna.
Całość czyta się bardzo szybko, lecz bez większych refleksji. Ot taka krótka rozrywka. Można przeczytać
OCENA: 4/ 6




Autor: 

Cykl: Verlaque i Bonnet (tom 2)
 Wydawnictwo: Smak Słowa
Rok: 2018
Stron: 340


Druga książka z porywającej serii „Verlaque i Bonnet na tropie“ przedstawia kolejną intrygującą zagadkę kryminalną. Tym razem akcja rozgrywa się w małej społeczności studentów i wykładowców teologii na uniwersytecie w Aix-en-Provence. Kiedy dziekan Wydziału Teologii na Uniwersytecie w Aix zostaje znaleziony martwy, sędzia Verlaque nie może wyjść ze zdumienia. Profesor Moutte miał właśnie ogłosić nazwisko zdobywcy prestiżowego stypendium, a także mianować swojego następcę, który zamieszka w budzącym powszechne pożądanie apartamencie w siedemnastowiecznej rezydencji. Na długiej liście podejrzanych znaleźli się potencjalni beneficjenci stypendium i inne osoby bliskie profesorowi, jednak Verlaque wątpi, że ktokolwiek spośród gorliwych studentów lub ich zdesperowanych nauczycieli jest zdolny do morderstwa. Musi więc kopać głębiej. Z pomocą Marine oraz jej dzielnej matki Verlaque odkrywa świat, który jest bardziej skomplikowany niż polityka uniwersytetu.

Dwóch studentów podczas włamania znajduje nieżyjącego profesora w jego gabinecie. I tak zaczyna się ta niespieszna, kryminalna historia. Mamy tutaj też politykę, sojusze i układy na uniwersytecie, ale też prowokację i grę pozorów. Delikatny kryminał, nieskomplikowany, bazujący na przewidywalnych elementach. Ot taki sobie.

OCENA: 4-/ 6



 

poniedziałek, 1 października 2018

"Nieodnaleziona" - Remigiusz Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Wydawnictwo: Filia
Rok: 2018
Stron: 400


Gdybym oświadczył jej się chwilę wcześniej, nigdy by do tego nie doszło. Nie napadnięto by nas, ja nie trafiłbym do szpitala, a ona nie zniknęłaby na zawsze z mojego życia.
Dziesięć lat po zaginięciu narzeczonej, Damian Werner jest pewien, że nigdy więcej jej nie zobaczy. Pewnego dnia trafia jednak niespodziewanie na ślad ukochanej – ktoś zamieszcza jej zdjęcie na jednym z profili spotted, szukając dziewczyny.
Werner jest gotów przyjąć, że to przypadkowe podobieństwo, spotter wgrywa jednak drugie zdjęcie. Zdjęcie, które zrobił jej sam Werner na kilka dni przed zaginięciem – i którego nikomu od tamtej pory nie pokazał.
Kto szuka dziewczyny? I czy to naprawdę ona pojawiła się po dziesięciu latach?
Damian znał swoją narzeczoną od dziecka, spędzali ze sobą każdą chwilę. Szukając odpowiedzi na kolejne pytania, odkrywa jednak, że nie wiedział o niej wszystkiego...

Pewna noc zmieniła życie Damiana na zawsze-  w dniu napadu i tragicznych wydarzeń ostatni raz widział swoją narzeczoną… Aż nagle po 10 latach trafia na jej zdjęcie w Internecie. Niestety policja nie chce ponownie podjąć śledztwa, nie daje mu wiary, że to Ewa. Szybko też zdjęcie znika, zaczynają się dziać dziwne rzeczy.

Czy Damian tworzy teorie spiskowe? Czy to policja celowo usunęła nowe ślady?

Byłam bardzo ciekawa tej powieści Mroza, słysząc o tym tytule skrajne opinie. Ja ze swoją opinią myślę, że plasuję się gdzieś po środku. Plusem niewątpliwie jest szybkie tempo akcji, taki dreszczyk emocji i ciekawości co dalej, fabularne i sensacyjne zwroty akcji. Jednak książka ma też sporo minusów- fabuła nastawiona zbytnio na to by zaskakiwać czytelnika, kilka nielogicznych sytuacji, niezrozumiałe zachowania jednej bohaterki. Sam temat przemocy w rodzinie, milczenia ofiar- jest to trudny temat, wymagający dobrego nakreślenia i czasu na refleksję, a tutaj tego kompletnie zabrakło.

Reasumując: dobre, ale… zaskakujące, ale… Bardzo w stylu amerykańskich klimatów powieści sensacyjnych. Kolejny raz stwierdzam, że stanowczo wolę autora w serii prawniczej. A „Nieodnalezionej” ani nie polecam, ale też nie odradzam- dla ciekawych, spróbujcie.
OCENA: 4-/ 6
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...