piątek, 19 stycznia 2018

"Trzy siostry, trzy królowe"- Philippa Gregory

Autorka: Philippa Gregory

Cykl: Cykl Tudorowski
Wydawnictwo: Książnica
Rok: 2017
Stron:460



Kobiety z dynastii Tudorów w walce o mężczyzn i władzę
Trzy kobiety na dworze Tudorów łączy silna rodzinna więź. Gdy jednak każda z nich włoży na głowę koronę, nie zawahają się zadać rywalkom zdradzieckich ciosów
Początek XVI wieku w Anglii. Król Henryk VII Tudor poprzez sojusze i małżeństwa dzieci próbuje umocnić swoją władzę. Jego starsza córka Małgorzata wkrótce zostanie królową Szkocji, młodsza — Maria poślubi króla Francji Ludwika XII, a następca tronu pojmie za żonę infantkę hiszpańską Katarzynę Aragońską. Trzy młode kobiety na dworze Tudorów związane rodzinnymi powinnościami zaczynają rywalizować i w końcu zwracają się przeciwko sobie. W miarę doświadczanych zdrad, niebezpieczeństw i namiętności odkrywają, że w ich trudnym życiu jedynym pewnikiem jest wyjątkowa więź między nimi, silniejsza od tej, która połączyła je z mężczyznami.

W 1501 roku na dworze angielskim są trzy księżniczki: Małgorzata i Maria Tudor, siostry (starsza i młodsza) Henryka Tudora. Dołącza do nich hiszpańska infantka Katarzyna Aragońska, żona najpierw Artura, a potem Henryka Tudora.

Już od pierwszym stron pisarka nakreśla nam ducha rywalizacji między księżniczkami. Narratorkę tej historii jest Małgorzata Tudor, późniejsza królowa Szkocji. Nie cierpi ona porównań z własną osobą, jest zazdrosna o młodszą, ładniutką Marię oraz o bratową Katarzynę. Jej dzieciństwo kończy śmierć księcia Artura, późniejsze straty powodują złość i cierpienie, jednocześnie tworząc łaknienie bogactwa i własnej korony.

„Jedyne, co mi zostało, to mój nowo zdobyty tytuł.”

Jednakże politycznie zaaranżowane małżeństwo z królem Szkocji, Jakubem, starszego od niej mężczyzny, który traktuje ją z pobłażaniem, nie przynosi jej pełnego szczęścia. Świadomość nieślubnych dzieci małżonka, przy jednoczesnym braku, a potem stracie własnego syna, sprawia, że Małgorzata czuje się niepewnie, wraca sprawa klątwy Tudorów. Na dodatek mimo, że to małżeństwo miało zapewnić pokój na linii Anglia- Szkocja, tak się nie stało, Szkocja traci króla, a Małgorzata męża. I pewnego czynu nigdy nie wybaczy królowej Anglii, Katarzynie.

„Nigdy jej tego nie wybaczę. Nigdy jej tego nie zapomnę.”

Gregory (wprawdzie jednostronnie, bo tylko przez narrację Małgorzaty, ale są też listy od jej sióstr) ukazuje skomplikowaną relację tych trzech księżniczek, potem królowych. Sióstr i rywalek. Na zmianę miłość i nienawiść, tkliwość i zazdrość. Z zawsze obecną nutą rywalizacji, pewnej złości (ze strony Małgorzaty) i poczucia krzywdy. Pomoc i zdrada na przemian. Triumf  Katarzyny to porażka Małgorzaty i odwrotnie, szczęście jednej to pech drugiej. 

„Już rozumiem. Rozumiem, ile jestem ich zdaniem warta.”

Koleje losu Małgorzaty są bardzo burzliwe: drugie, pochopne małżeństwo z miłości (czy też namiętności) z pięknym Archibaldem, które miało być triumfem i powodem zazdrości zmienia się w klęskę. Panowie rady Szkocji nie akceptują nowego małżonka, rzucają wyzwanie jej panowaniu, a Małgorzacie przypada w udziale życia na wygnaniu. Czuje się wykluczona z rodziny, z siostrzanego paktu, samotna i nieszczęśliwa. Nawet gdy przebywa na rodzinnym dworze zadaje sobie pytanie czy Katarzyna i Maria to jej siostry czy zamieniły się w jej wrogów?

Kolejny raz pisarka z powodzeniem i zręcznie wykorzystała materiał historyczny, w wiarygodny sposób spekuluje o uczuciach i emocjach Małgorzaty- kobiety i władczyni, która całe życie walczyła o władzę i osobiste szczęście, odważyła się na skandaliczny w tamtych czasach rozwód. Mimo tego ducha rywalizacji między bohaterkami ukazała, że losy tych trzech królowych w gruncie rzeczy były do siebie podobne. Po raz kolejny miałam wspaniałą podróż czytelniczą do średniowiecznej (i renesansowej) Europy.

„Było nas trzy. Wszystkie z widokami na koronę. Zarazem siostry i rywalki.”

OCENA: 6-/ 6
 

środa, 17 stycznia 2018

"Kolacja z zabójcą"- Aleksandra Marinina

Autorka: Aleksandra Marinina

Cykl: Anastazja Kamieńska (tom 1)
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok: 2016 (inne wydanie: 2010)
Stron: 272



Pierwszy kryminał w serii z Anastazją Kamieńską: zabójstwo, podejrzani z kręgów milicyjnych i mroczna, ryzykowna gra…
Irina Filatowa, wybitny naukowiec z Instytutu Naukowo-Badawczego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, zostaje znaleziona martwa w swoim mieszkaniu. Z początku sprawa wydaje się prosta – nieszczęśliwy wypadek, spowodowany awarią elektryczności. Śledztwo ujawnia jednak, że było to okrutne i drobiazgowo zaplanowane morderstwo. Analityk milicyjny, major Anastazja Kamieńska, podczas żmudnego dochodzenia ustala tożsamość sprawcy. Ten jednak dysponuje niepodważalnym alibi. Nastia, za zgodą zwierzchników przenosi się do innego mieszkania i zmienia swój wygląd a nawet osobowość, by dotrzeć do podejrzanego. Naraża się na śmiertelne niebezpieczeństwo – jej tropem podąża zawodowy zabójca...


Sięgnęłam po "Kolację z zabójcą", bo znam inne książki z tej serii, a ta jest pierwsza z cyklu. Lubię Kamieńską z jej analitycznym umysłem i jej dedukcje. Na pozór jej praca wygląda na próżnowanie, ale to ciężka praca: wysuwanie hipotez, obmyślanie sposobów na ich sprawdzenie, wertowanie masy informacji. To zadawanie pytań i ustalanie przebiegu zdarzeń. Bohaterka jest leniwa fizycznie, ale jej umysł pracuje na wysokim obrotach. Kamieńska głównie jest chroniona przez szefa, ale pod koniec czeka ją tytułowa kolacja z zabójcą…

„Zabójców było trzech: zleceniodawca, organizator i wykonawca.”

Generalnie sama intryga kryminalna nie wzbudza większych emocji i wydaje się oczywista. Ciekawsze jest natomiast co innego: pewna zadziwiająca metamorfoza oraz ukazanie, że szukanie przestępców w swoich ciasnych kręgu jest trudne.

Cały cykl polecam fanom kryminałów retro, sympatykom dedukcji na łamach powieści; nie tym, co poszukują emocji czy brawurowej akcji.

„Prawda musi leżeć gdzieś pomiędzy tymi kilkoma prawdami.”

OCENA: 5-/ 6






niedziela, 14 stycznia 2018

"Karty na stół"- Agatha Christie

Autorka: Agatha Christie

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok: 2009
Stron: 236



Pan Shaitana kolekcjonuje tabakierki, przedmioty pochodzące ze starożytnego Egiptu i… Morderców doskonałych, którym nigdy nie dowiedziono zbrodni. Pewnego dnia zaprasza Herkulesa Poirota na spotkanie z żywymi ozdobami swojej kolekcji. Zanim jednak wieczór dobiegł końca, goście znajdują gospodarza zasztyletowanego przez jeden z jego „okazów”.

Jest ich czterech. Każdy z nich mógłby popełnić zbrodnię.

Pan Shaitana, bogaty i ze szczególnym poczuciem humoru wyprawia przyjęcie, na którym chce zaprezentować Herkulesowi Poirotowi swoje „eksponaty” czyli niezłapanych morderców. Takie hobby może być niebezpieczne…

I właśnie podczas gry w brydża gospodarz siedzący na uboczu zostaje po cichu zamordowany. Poirot w tej sprawie poszukuje klucza do czterech charakterów, bo „najciekawszy jest właśnie umysł mordercy.”

Ciekawe jest śledztwo i badanie przeszłości czterech osób, bo zarówno jest tu czterech potencjalnych zbrodniarzy, jak i czterech detektywów. Na jaw wyjdą różne tajemnicze sprawki, czytelnik będzie podejrzewał wszystkich po kolei, ale Poirot nie zawiedzie.

OCENA: 5/ 6

piątek, 12 stycznia 2018

"Klin"- Joanna Chmielewska

Autorka: Joanna Chmielewska

Wydawnictwo: Olesiejuk

Rok: 2012
Stron: 237




W chłodny zimowy wieczór Joanna czeka na telefon od ukochanego. Zamiast niego w słuchawce odzywa się tajemniczy głos mężczyzny. Telefoniczna znajomość przeradza się w płomienny romans, a główna bohaterka wplątuje się w niebezpieczną aferę.

Debiut pisarki.
“Trzeci dzień czekałam na telefon.”
Katalizatorem wydarzeń było czekanie na telefon od ukochanego. Joanna na zmianę czuje radosną nadzieję i wpada w czarną rozpacz. Wstrząsy sercowe i gonitwa myśli prowadzą ją do pomysłu z telefonem. Podczas przekonywania przyjaciółki by ta zadzwoniła do hotelu, gdzie przebywa amant Joanny, w ich rozmowę włącza się przypadkowy nieznajomy. Ma pewną radę.
“Dam pani świetną radę: klin klinem.”
Bohaterka Joanna to osoba odważna, szalona i nietypowa. Spontanicznie zgadza się na randkę w ciemno, a gdy mężczyzna jest nadal tajemniczy i pozostaje incognito, ta postanawia stanąć na głowie i dowiedzieć się o nim wszystkiego. Joanna nie może sobie darować tej pięknej zabawy w detektywa, głęboko wsiąka w śledztwo. Dzięki czemu historia jest zabawna, pełna szalonych wydarzeń.
“Klin” to zabawny galimatias o fance kryminałów, która wyruszyła na podbój tajemnic nieznajomego o pięknym głosie. To szalona historia o romansie telefonicznym, tajemniczych akcjach i zabawnych pomysłach. Lektura na pewno urozmaici szary wieczór i ukazuje, że czasami warto klin klinem.
“To prawda, że kocham tajemnice i niezwykłe wydarzenia, uwielbiam sensacje w życiu, ale to jeszcze nie powód, żeby mi się miały rzeczywiście przytrafiać.”
OCENA 5+/6

środa, 10 stycznia 2018

"Zielony trabant"- Agnieszka Szczepańska, Katarzyna Gacek

Autorki:  Agnieszka Szczepańska, Katarzyna Gacek 

Wydawnictwo: Nowy Świat
Rok: 2008
Stron: 320



Zaprzyjaźnione na śmierć i życie kumpelki, nieoczekiwany spadek po zapomnianej ciotce oraz wizja nowego życia w odziedziczonym hotelu z dala od miasta... tak sielankowo mógłby wyglądać scenariusz bajkowego melodramatu – ale bohaterkom „Zielonego trabanta” wszystko idzie na opak. Okazuje się, że doskonale prosperujący za dawnych czasów hotel, teraz odstrasza mocno peerelowskim wyglądem i znajduje się na skraju upadłości. Podjęte próby przywrócenia mu dawnej świetności wydobywają na światło dzienne skomplikowane rodzinne tajemnice oraz zależności. Przyjaciółki muszą stawić czoło kiepskiemu personelowi, głodnym gościom, nachalnemu byłemu mężowi, lokalnym cwaniaczkom oraz żądnym krwi gangsterom.

Dwie siostry otrzymują w spadku po ciotce pensjonat na wsi, który nie grzeszy urodą i nie przypomina nawet dwugwiazdkowego hotelu. Starsza siostra Lilka jednak postanawia zatrzymać i przeprowadzić zmiany w hotelu, jej przyjaciółka chętnie zgłasza się do pomocy.
“Trzeba się czymś zająć.”
Jednakże na miejscu na bohaterki nie czeka nikt z otwartymi ramionami: kierowniczka Stefania sprawia im problemy a potem z hukiem odchodzi;  ogrodnik z dzikim psem wygania z ogrodu. Pieniędzy brakuje, gotować nie ma kto, a tu niedługo będą zapowiedziani goście. Ale kobiety interesu muszą sobie poradzić.
“ Nowe życie to my dopiero zaczynamy.”
“Zielony trabant” to taka lekka komedia kryminalna. Ciągle coś się dzieje: znajdzie się nietypowy pojazd, pewien wujek; bohaterki będą odganiać się od niechcianych adoratorów. Pod koniec zrobi się dosyć niebezpiecznie...
Historia z przymrużeniem oka, dla rozrywki, jak najbardziej.
OCENA 5-/ 6

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...