poniedziałek, 8 stycznia 2018

"Głos"- Arnaldur Indriðason

Autor: Arnaldur Indriðason

Wydawnictwo: W.A.B
Rok: 2016
Stron: 344



Zagadka śmierci portiera hotelowego, który przed laty był wybitnym śpiewakiem.
Morderstwo w hotelu tuż przed Bożym Narodzeniem to kłopot dla wszystkich. Dla opasłego dyrektora, drżącego o reputację zarządzanego przez siebie obiektu w sercu Reykjaviku. Dla policjantki Elinborg, martwiącej się, czy zdąży upiec świąteczne ciasteczka. Dla ekscentrycznego Brytyjczyka kolekcjonującego płyty winylowe z nagraniami chórów chłopięcych. Wreszcie dla komisarza Erlendura, choć akurat jego wcale nie ciągnie do pustego mieszkania pełnego książek o zaginięciach i śmierci.
Ofiara to pracujący i mieszkający w hotelu od dwudziestu lat portier, złota rączka, cichy człowiek, który co roku przebierał się za Świętego Mikołaja. W takim też stroju, z opuszczonymi spodniami, prezerwatywą na członku i raną kłutą w sercu znalazła go pokojówka. Komisarz Erlendur, ścigany przez demony przeszłości, kluczy w gąszczu kłamstw i plotek. Poznaje też ponure, mroczne historie. Jedna z nich zaczyna się tak: wiele lat temu pewien chłopiec, mający wyjątkowo piękny i czysty głos, stał u progu wielkiej kariery...
  
Boże Narodzenie w Islandii i zbrodnia w hotelu. Zabito bowiem portiera przebranego za Mikołaja. Niewiele wiadomo o zmarłym,  który pracował w hotelu ponad 20 lat. “ On jest tutaj tylko portierem.”
W toku śledztwa okazuje się, że ofiara ma ciekawą przeszłość: krótką, wspaniałą karierę chłopca chórzysty, a potem znikł w tłumie... Rozczarowanie życiowe, istnienie tylko w tym jednym wymiarze. Chyba właśnie największym plusem tej pozycji jest ukazanie, że bycie małą gwiazdą i spełnianie marzeń rodziców niszczy i wpływa na cale życie. 
Drugim mocnym punktem tej historii są bolesne wspomnienia komisarza, który w dzieciństwie w dramatycznych okolicznościach stracił brata, co prześladuje go do dziś. Wielka jest potęga żalu.
“Być może był to również jego śpiew.”
Rozwiązanie zagadki tej zbrodni raczej było banalne, ale “Głos” wyróżnia się pozytywnie dramatycznymi historiami bohaterów. Pierwsze spotkanie z islandzkim pisarzem uważam więc za dość udane.
OCENA 4/ 6

6 komentarzy:

  1. Lubię tego autora. "Głos" mi się podobał chociaż to w sumie smutna historia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest w tej historii wyczuwalna gorzka nuta

      Usuń
  2. Jeszcze nie czytałam żadnej książki tego autora, ale to nie do końca mój klimat...

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że rozwiązanie zagadki jest banalne, ale mimo wszystko może dam szansę tej książce, jeśli przypadkiem trafi w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Interesująca książka. Zaciekawiła mnie jej fabuła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejny autor, którego mi zachęcasz :) A ja jestem do tyłu z czytaniem :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...