czwartek, 26 lipca 2018

"Szalona wiosna"- Aleksandra Tyl

Autorka: Aleksandra Tyl

Wydawnictwo: Prozami
Rok: 2018
Stron: 448


Po „Magicznym lecie”, „Karmelowej jesieni” i „Anielskiej zimie” nadszedł czas na „Szaloną wiosnę”!

Aleksandra Tyl tym razem przedstawi naprawdę szalone perypetie Doroty…

Przebojowa, odważna i przyjaźnie nastawiona do świata Dorota musi zmierzyć się z odrzuceniem. Mężczyzna, w którym była zakochana, właśnie zostawił ją dla innej. Dziewczyną targają skrajne emocje, ale nie byłaby sobą, gdyby poddała się zwątpieniu. Kiedy więc przypadkowo poznaje szamana mającego niezwykłe zdolności, w jej głowie kluje się przebiegły plan. Mała zemsta na niewiernym narzeczonym byłaby doskonałym remedium na smutki. Dorota jest gotowa iść na całość i skorzystać z rozwiązania, które znajduje się poza zasięgiem zwykłych ludzi. Szkopuł w tym, że szaman popełnia błąd, który przynosi dość nieoczekiwane rezultaty…

Dorota przechodzi kryzys, rzucił ją dla innej ten idealny narzeczony. Na skutek pewnych wydarzeń trafia di mieszkania szamana, który przenosi jej umysł do ciała rywalki. Przynajmniej taki był zamiar…

O ile sam początek jest bardzo nierealny i fantastyczny (co mnie nie przekonało), to potem pisarka stawia na ukazanie relacji międzyludzkich, związków partnerskich. Z bohaterów mamy starsze małżeństwo- Zosia ukrywa swoją chorobę przed mężem, by go nie martwić; Alicja siostra Doroty ma kłopoty finansowe- jej galeria sztuki nie przynosi zysków, na dodatek ma problem z upartym wandalem.

Aleksandra Tyl stworzyła trochę baśniową historię, ale jej „sercem” i tak są życiowe sytuacje: niespełnione nadzieje, kłopoty z pracą i zawodowe, zawirowania uczuciowe. Główna zaś bohaterka, Dorota, z jednej strony traktowała tę przygodę jaką szaloną pomyłkę. Z drugiej zaś, czas spędzony z Michałem był dla niej czymś innym, odkrywał prawdę o sobie. Ich rozmowy ukazują, jak na te same sprawy patrzą inaczej kobiety, a jak mężczyźni.

„Szalona wiosna” to nieprawdopodobna, szalona historia o różnych odcieniach miłości. Lektura przyjemna w odbiorze.

OCENA: 5-/ 6

środa, 18 lipca 2018

"Pani Einstein"- Marie Benedict

Autorka: Marie Benedict

Wydawnictwo: Znak Horyzont
Rok: 2017
Stron: 320


Czy miłość może w nim przetrwać?

Jesień 1896 roku. Mileva ma dwadzieścia jeden lat i jako jedna z pierwszych kobiet rozpoczyna studia fizyczne na uniwersytecie w Zurychu. Uważa, że jej kalectwo przekreśla szanse na miłość. Postanawia w pełni poświęcić się nauce. Jest nieprzeciętnie inteligenta, ambitna i zamierza wiele osiągnąć.
Studiujący z nią Albert zakochuje się w jej niezwykłym umyśle i niedoskonałym ciele. W ich małżeństwie jest miejsce nie tylko na miłość, ale też na wspólną pasję.
Kilkanaście lat później świat zachwyca się odkryciami Einsteina. Nikt nie pyta jak ich dokonał, nikt nie wspomina o Milevie.
Wciągająca i poruszająca historia żony Einsteina, genialnej fizyczki, której wkład w naukę został zapomniany. Kim była i dlaczego nic o niej nie wiemy?

Kim była żona genialnego noblisty?

Mileva przekroczyła granicę między mężczyznami a kobietami, zdeterminowana studiowała fizykę i matematykę na politechnice w Zurychu. Musiała odeprzeć uprzedzenia innych co do swojej płci oraz rasy (jej rodzina pochodziła z Serbii), także do swojej niepełnosprawności (Mileva kulała na jedną nogę). Z rodziny tylko jej ojciec popierał jej pragnienie edukacji. Czuje, że musi odnieść sukces.

Na uczelni Mileva poznaje studenta o nazwisku Albert Einstein…

„Moje miejsce było w świecie fizyki.”

Mileva z początku jawi się jako zdolna, ale o niskim poczuciu wartości dziewczyna, inteligentna, cicha. Obawia się ryzyka, jakie niesie ze sobą bycie kimś, kim chce się stać. Na uczelni po raz pierwszy zaprzyjaźnia się z dziewczętami, pozna też co to uczucie do mężczyzny… Czy pozostanie samotna? Czy romans z Einsteinem stanie się częścią równania?

O ile część I to dosyć pozytywne losy Milevy, to w drugiej części jej świat zaczyna się walić. Albert nie może znaleźć pracy, nie mogą wziąć więc ślubu. Mileva pewnym zdarzeniem rozczarowuje swoją rodzinę, wydaje się, że zaprzepaściła swoją karierę. Zaczyna się też boleśnie przekonywać, mimo, że ambitny, to Albert jest samolubny, skupiony na swoich potrzebach. To geniusz nie mający pojęcia o ludzkich uczuciach. Zaczynają iść w innych kierunkach, co źle wróży dla ich małżeństwa.

To wprawdzie spekulacja pisarki, ale w tej książce, pewna tragedia i cierpienie naprowadzają Milevę na pewną teorię. Teorię względności.

„Czas zależał od przestrzeni. Czas nie był absolutem. Nie wtedy, kiedy był w ruchu.”

„Pani Einstein” to ciekawa powieść (historyczno-beletrystyczna) o dziewczynie, przed którą stały nieograniczone możliwości w nauce; zarazem o kobiecie, która poświęciła swoje ambicje, by dać sobie radę w świecie, a przez to jej blask znikł w cieniu jej sławnego męża. To też historia o relacji między dwoma naukowymi umysłami, która przybrała dramatyczny obrót. Książka bardzo przypadła mi do gustu.

„Byłam zgubiona. Musiałam się jednak wreszcie odnaleźć.”

OCENA: 5+/ 6

środa, 11 lipca 2018

"Czekam na Ciebie"- Lisa Scottoline

Autorka: Lisa Scottoline

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok: 2017
Stron: 502


Najbardziej na świecie pragnęła zostać matką. A teraz boi się, że ojcem jej wymarzonego dziecka jest seryjny morderca.

Christine Nilsson i jej mąż Marcus nie mogą mieć dzieci. Spośród różnych możliwości decydują się na bank spermy.
Gdy Christine zachodzi w wymarzoną ciążę, pewnego dnia w wiadomościach rozpoznaje dawcę, którego pamięta ze zdjęć. Niejaki Zachary Jeffcoat został oskarżony o zabójstwo trzech pielęgniarek.
Kobieta musi wiedzieć, czy biologiczny ojciec jej dziecka był zdolny do morderstwa. Czy jest nim Zachary? Mimo sprzeciwu męża Christine podejmuje własne śledztwo, mające na celu oczyszczenie Zachary’ego z zarzutów. Albo przekonanie się o jego winie. Będzie musiała stawić czoło swoim największym lękom i narazi na szwank własne małżeństwo. Ale dopnie swego – pozna prawdę.

Ciąża jest dla Cristine ukoronowaniem trzech lat starań o dziecko. Niestety jej mąż Marcus, ze względu na całkowitą bezpłodność, nie będzie biologicznym ojcem dziecka. Został nim anonimowy dawca nasienia. Szczęście bohaterki psuje pewnego dnia pewna wiadomość w mediach. W wiadomościach ukazali aresztowanie seryjnego mordercy, który wyglądem przypomina ich dawcę…

Czy ich dawca jest tylko podobny do zatrzymanego przestępcy? Czy to ta sama osoba? Czy dziecko może mieć „przestępcze” geny? Marcus uważa z początku, że to tylko zbieg okoliczności, jednak Cristine drobiazgowo analizuje znane informacje z kliniki. Jednak gdy chcą konkretnych informacji, bank zasłania się warunkami umowy, w tym ochroną prywatności dawcy. Sytuacja wręcz patowa.

Pisarka w swojej powieści porusza kilka tematów. Jednym z nich (realia amerykańskie) jest temat dawców nasienia, ich selekcji, brak badań psychologicznych. Jak to stwierdza prawnik, „rzecz rozbija się o pieniądze.” Ponadto później klauzula poufności wydaje się być nadrzędną zasadą, nad ludzką przyzwoitość.

Mamy także, co chyba bardziej uniwersalne, ukazanie relacji między małżonkami. Jednak tylko nakreślony został tylko wątek leczenia bezpłodności i jej (nie)akceptacji przez Marcusa. Trochę czasami brakowało mi tutaj większych emocji. Widać, że ta para przechodzi kryzys, Marcus działa za plecami żony ( i na odwrót), mają inne podejście do samej ciąży i co do przyszłości. Padają pewne okrutne słowa…

„Czekam na ciebie” to wbrew pierwszemu wrażeniu, książka nie tyle o macierzyństwie, co o kryzysie w małżeństwie, stawieniu czoła własnym uczuciom, kłamstwom z desperacji. To historia ukazująca, że zewnętrzne okoliczności, czy tego chcemy czy nie, kształtują nasz wewnętrzny świat.

Pozycja dobra, ale czasami pewne zwroty w akcji były nieuzasadnione, zabrakło mi miejscami emocji i chwili na przemyślenia, a momentami się lektura dłużyła.

OCENA: 5-/ 6

sobota, 7 lipca 2018

"Ważka"- Małgorzata Rogala

Autorka: Małgorzata Rogala

Wydawnictwo: Czwarta strona
Rok: 2017
Stron: 376


Agata Górska rozpoczyna prywatne śledztwo w tajemnicy przed przełożonymi, gdy okazuje się, że śmierć jej koleżanki, Leny, nie była przypadkowa. Jedynym tropem jest tajemnicza broszka w kształcie ważki, o której Lena wspomniała podczas ich ostatniego spotkania.

Tymczasem partner Agaty, Sławek Tomczyk, prowadzi dochodzenie w sprawie zabójstwa wyrachowanego dziennikarza – jego zwłoki odnaleziono w redakcji gazety internetowej. Zamordowany nie wahał się sięgać po niemoralne środki w pogoni za sensacją i wywlekał na wierzch brudy mieszkańców Warszawy, więc krąg podejrzanych nieustannie się rozszerza.

Czy sprawa zabójstwa Woźnickiego oraz śmierci Leny są ze sobą powiązane? Jaki sekret skrywa broszka w kształcie ważki?

Policjantka Agata dochodzi do siebie po postrzale. Jednak chce szybko wrócić do pracy, aby rozwikłać sprawę śmierci swojej przyjaciółki Leny. Szuka jej mordercy, podczas prowadzenia śledztwa pojawia się tytułowa ważka- piękna broszka. Dla kogo i co ona oznacza?

Z kolei Tomczyk, prowadzi sprawę zabójstwa w wannie Woźnickiego- współwłaściciela gazety internetowej opisującej lokalne afery. Czy tu kryje się motyw?

„Okradziono mnie z tego, co najcenniejsze.”

„Ważka” to wciągający kryminał z dobrze zarysowanymi bohaterami. Ukazuje, że niektórzy by zabili dla dreszczyku emocji, potrzeby nowych doświadczeń, dla zemsty, ze złości. Pisarka ciekawie połączyła z fabułą wątki z przeszłości, dawne uczucia i krzywdy. Podobało mi się też przedstawienie relacji na linii Agata- Tomczyk, zdanie sobie sprawę z własnych uczuć. Polecam do czytania dla fanów kryminałów z wątkami obyczajowymi.

„Ciekawe, jak by to było kogoś zabić.”

OCENA: 5+/ 6

wtorek, 3 lipca 2018

"Tajemnice Rutherford Park"- Elizabeth Cooke

Autorka: Elizabeth Cooke

Wydawnictwo: Marginesy
Rok: 2014
Stron: 368


Lady Octavia Cavendish żyje jak w złotej klatce. Fortuna, którą wniosła w posagu, pozwoliła jej mężowi, Williamowi, odnowić oblicze majątku, on sam czuje się jednak uwiązany przez zobowiązania i tytuł szlachecki. Od syna Cavendishów, Harry’ego, oczekuje się, że pójdzie w ślady ojca, ale chłopak żyje swoimi marzeniami: chce zostać pilotem. Tymczasem w pomieszczeniach dla służby pokojówka Emily skrywa tajemnicę, która może okryć ród Cavendishów hańbą.
W wigilię Bożego Narodzenia 1913 roku Octavia przyłapuje męża w niedwuznacznej sytuacji z jego okrytą sławą skandalistki piękną kuzynką. Chwilę później Emily wymyka się z domu, by wyjawić światu swój sekret. Na horyzoncie zbierają się czarne chmury, nadciąga wojna, a w Rutherford Park pulsują skrajne emocje…


Dla rodziny Cavendishów Rutherford Park to znacznie więcej niż dom. To styl życia wyznaczany przez przywileje i surowe zasady, ale także przez niewysłowione pragnienia. Rutherford wzniesiono dzięki potędze i wpływom. Ta posiadłość i małżeństwo to złotka klatka dla Octavii.

Bohaterowie ukrywają sekrety, prawdy, które nie mogą wyjść na jaw. Romanse, skandale, uleganie chwilowej pokusie, nieślubne dzieci, bezduszność i okrucieństwo. Młody człowiek postąpił jak tchórz, wycofał się do swojej uprzywilejowanej strefy, codziennie zagłusza pustkę w swoim życiu. Młoda dziewczyna czuje się samotna, dlatego postępuje wbrew zasadom. Ktoś ze służby cierpi i klepie biedę, wstrząsające wrażenie robi historia Mary i jej pozornie obojętne zachowanie wobec ojca.
„Nie było nic ważniejszego. Nic.”

Książka w sumie ciekawa, chociaż są fragmenty nudne, np. prawie cały czwarty rozdział. Natomiast rozdział siódmy kończy się dramatycznie. Historia tej rodziny stawia pytanie czy można przywyknąć do hańby (przecież to czasy, gdy honor liczy się przed wszystkim); ukazanie uwikłanie w zasady i role do odegrania. 

Do wad zaliczę pewną przewidywalność, szablonowych bohaterów.

„Rutherford to jedność. Rutherford ma być niczym zjednoczony front.”

Klimaty dla fanów angielskiej arystokracji.

OCENA: 4+/ 6


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...