czwartek, 7 grudnia 2017

"Immunitet"- Remigiusz Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok: 2016
Stron: 648

Seria: Joanna Chyłka (tom 4)



Najmłodszy w historii sędzia Trybunału Konstytucyjnego zostaje publicznie oskarżony o zabójstwo człowieka, z którym nic go nie łączy. Ofiara pochodzi z innego miasta i nigdy nie spotkała swojego rzekomego oprawcy, mimo to prokuratura zaczyna zabiegać o uchylenie immunitetu.
Spisek na szczytach władzy? Polityczna zemsta? A może sędzia jest winny?
Oskarżony zwraca się o pomoc do znajomej ze studiów, Joanny Chyłki. Nie wie, że prawniczka, która niegdyś brylowała w salach sądowych, teraz zmaga się z chorobą alkoholową i upiorami z czasów młodości.
Razem zaczynają odkrywać tropy prowadzące do miejsc, gdzie zasady prawa nie sięgają…

Chyłka ledwo żywa przez zatrucie alkoholowe leży w szpitalu, gdzie odwiedza ją Sebastian Sendal, człowiek z przeszłości. Obecnie jest jednym z najmłodszych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Przed nim stało otworem wiele drzwi kariery. Ale mają go pozbawić immunitetu i oskarżyć o zabójstwo. Istna sprawa bez precedensu.

„Tego jeszcze nie było.”

Chyłka oczywiście zaintrygowana podejmuje się obrony Sendala, mimo pewnych wiadomości. Co ciekawie dla fanów wątków prawniczych pierwsza rozprawa odbywa się przed składem TK, rządzi się innymi regułami, a bohaterowie staną przed sędziami, których nie spotkają nigdzie indziej.

Powoli odkrywane są przed czytelnikiem kolejne karty, polityka miesza się z prawem i ukrywaniem prawdy, mają miejsce pewne szokujące zeznania świadków przesłuchań w sądzie. Pisarz trzyma odpowiedni poziom dramatyzmu i dynamizmu, docinki na linii Joanna i Kordian iskrzą. Kordian w pewnym momencie uświadamia sobie, że wybrał karierę, która może być naprawdę parszywa- mogą bronić klientów, którzy są nieciekawymi personami. Po wcześniejszych tomach ogromnie byłam ciekawa zasugerowanej przeszłości Chyłki- tutaj pewien list odsłania pewne wydarzenia i dopełnia portret psychologiczny bohaterki. Był „dniem, w którym wszystko zaczęło się sypać.” Z kolei pomaga tez Kormak, a Kordian walczy jak lew i bryluje na sali sądowej.

„Dociekaj, groź, nie odpuszczaj. Drąż i kop aż do skutku. Bądź jak ryjownik.”

Sprawa skompromitowanego prawnika i sędziego intryguje: czy to spisek i kogo, gdzie się zaczyna i gdzie skończy.

„Immunitet” polecam fanom serii oraz sympatykom wątków kryminalno-prawniczych.

„Władza nigdy nie budzi zaufania, bo jest ponad nami. Niewiele trzeba, by wmówić ludziom, że coś ukrywa.”
OCENA: 6-/ 6

piątek, 1 grudnia 2017

"Ukochany z piekła rodem"- Alek Rogoziński

Autor: Alek Rogoziński

Wydawnictwo: Melanż
Rok: 2015
Stron: 272



Popularna autorka romansów podczas wakacji w Zakopanem poznaje przystojnego fotografa. Szybko zostają parą.
Pisarka przeżywa u boku sporo młodszego kochanka upojne chwile i jest pewna, że spotkała mężczyznę swojego życia. Nie wie, że jej ukochany nie ma czystych intencji i... szybko spotka go za to kara!

Smutna prawda jest taka, że pisarka romansów, 40-letnia Joanna, nie lubi spotkań z czytelnikami, które aranżuje jej menadżerka Betty. A szczególnie jedno z takich spotkań, zapisze się w jej pamięci, ponieważ podsłuchuje pewną rozmowę, która kładzie cień na jej idealny romans. Bo niedawno do jej galerii miłosnej dołączył Konrad- tajemniczy, miły, młodszy od niej fotograf. W związku z tym, że bezczynność nie jest mocną stroną Joanny, ta postanawia działać.

Ale we własnym domu bohaterkę spotyka niemiła sytuacja i szokujący widok- Jej partner został zamordowany… I tak o to mamy wątek kryminalny.

„To dobry punkt zaczepienia.
Do rozpoczęcia śledztwa.”

Książka Rogozińskiego to lekka historia kryminalna, z zabarwieniem bardzo komediowym. Ale mamy też pod tą lekką warstwą ujawnienie ludzkich słabości i namiętności: rozbite rodziny, skrywaną tajemnicę rodzinną, zmanierowane i pełne żądań celebrytki, plotkujących dziennikarzy, prowadzących śledztwo policjantów oraz trzy panie amatorki- detektyw (zdradzone przez mężczyzn). A także przestępców gotowych na wszystko.

„Ukochany z piekła rodem” stanowi dobrą rozrywkę na poprawę humoru, to dobre połączenie kryminału z komedią. 

„Kafelki mi śpiewają Varius Manx.”
OCENA: 5/ 6

poniedziałek, 27 listopada 2017

"Oskarżenie"- Remigiusz Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Cykl: Joanna Chyłka (tom 6)
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Rok: 2017
Stron: 564



Od serii brutalnych morderstw pod Warszawą minęły cztery lata. Sprawcę ujęto, skazano, a potem osadzono w więzieniu. Dowody wskazujące na dawną legendę „Solidarności” były nie do podważenia.

Mimo to pewnego dnia mecenas Joanna Chyłka otrzymuje list od żony skazańca, w którym kobieta twierdzi, że odkryła nowe dowody na niewinność męża. Prawniczka przypuszcza, że to jedna z wielu spraw, którym nie warto poświęcać uwagi…

Przynajmniej do czasu, aż kobieta ginie, a materiał DNA jednej z ofiar zabójcy zostaje odnaleziony w innym miejscu przestępstwa. W dodatku wszystko wydaje się w jakiś sposób związane z Kordianem Oryńskim...

Chyłka w tej części na początku przebywa na zwolnieniu, będąc w ciąży i buduje wokół siebie mur od innych ludzi. Zaskakuje ją telefon od żony legendarnego opozycjonisty, Tesarewicza, skazanego mordercy. Tamta twierdzi, że są nowe dowody w sprawie męża. Akurat, myśli Joanna, ale coś nie daje jej spokoju. A zanim tamta przedstawi jej dowody, ginie. I Chyłka już wie, że to nie jest przypadek.

Sięgnięcie po kolejny tom, jest jak spotkanie ze znajomymi. Patrzymy co u nich, co się zmieniło, ale czasami nie wiemy o czym mówić. Spotkało mnie to przy czytaniu „Oskarżenia”. U Zordona i Chyłki słychać bardzo dużo. Mianowicie Chyłka w ciąży to nowe zjawisko, ale nie zmienia się jej ironia i bezpośredniość. Kordian dostanie mocno po grzbiecie, zaczyna się od niemiłej sprawy związanej z kancelarią, potem jeszcze mniej milszej sytuacji, aż dojdzie do tej groźnej, zagrażającej jego życiu. Mróz traktuje tę dwójkę bardzo bezpardonowo, ale mam wrażenie, że tym razem za bardzo przekombinował. Za wiele niewiarygodnych zaskoczeń raz za razem, by sprawiało to efekt „wow”.

„Ta sprawa śmierdzi. Bardziej niż Malboro.”

Ciąg wydarzeń okaże się szeroko zakrojoną akcją, Chyłka zgodzi się na pewny diabelski układ. Okaże się też, że służby państwa grzebały w przeszłości Kordiana i nawet niewinna fraza wpisana w Google może sprowadzić na niego kolejne problemy.
Nadal uważam, że ta seria jest bardzo dobra, lecz stwierdzam też, że ten tom jest najsłabszy, zbyt pogmatwany i za bardzo pisarz chciał zaskoczyć czytelnika. Ale nadal bronią się przepychanki-odpychanki duetu i ich prowadzenie śledztwa, odkrywanie prawdy: cięty język Joanny i nokaut przeciwników oraz zdziwiony Kordian (chociaż był tutaj trochę irytujący). Jest bardzo dynamiczna akcja, trochę prawniczych żargonów i przepisów, kryminalna zagadka i głęboko ukryte sekrety.

Za niedługo będę czytać „Immunitet” (tak, tak, nie sprawdziłam, że to wcześniejszy tom). Fanów tego cyklu nie muszę przekonywać do czytania, a nowym czytelnikom polecam zapoznanie się z pierwszym tomem. Bo warto.

„Nic nie wskazuje na to, żeby działo się cokolwiek podejrzanego.
Nigdy nic na to nie wskazuje.”
OCENA: 5/ 6



piątek, 24 listopada 2017

"Ostatnia żona Tudora. Poskromienie królowej"- Philippa Gregory

Autorka: Philippa Gregory

Cykl: Cykl Tudorowski (tom 5)
Wydawnictwo: Książnica
Rok: 2016
Strom: 392



Intymny portret ostatniej żony Henryka VIII, która w niebezpiecznym otoczeniu starzejącego się króla walczyła o własne życie i niezależność.

Zaledwie kilka miesięcy po pochowaniu piątej żony Henryk VIII planuje ponowne małżeństwo. Jego wybór pada na niedawno owdowiałą Katarzynę Parr. Młoda kobieta wie, że życzenie króla jest rozkazem i choć zamierzała wyjść za przystojnego Tomasza Seymoura, porzuca swoje plany. Po ślubie z Henrykiem Katarzyna jednoczy rodzinę królewską, a w samym sercu dworu gromadzi krąg uczonych. Jawne poparcie królowej dla reformy religijnej sprawia, że zaczynają przeciwko niej spiskować dworzanie aspirujący do władzy. Król początkowo szaleje za młodą żoną, ale wkrótce ulega podszeptom tych, którzy oskarżają ją o herezję. Aby ocalić życie, Katarzyna musi uprzedzić spiskowców…

W 1543 roku król Henryk VIII oświadcza się młodej wdowie, Katarzynie Parr. Oczywiście, nie mając wyboru (mimo, że kocha innego), Katarzyna poślubia starszego od niej o 21 lat, grubego, schorowanego króla z odorem śmierci, z udawaną radością, bo tenże „przepada za bajkami, przebierankami i przedstawieniami.” Henryk udaje dobrotliwego, ale wzrok ma czujny… Uważa się za idealnego, chce mieć idealną żonę. A Katarzyna boi się, wspominając los swoich poprzedniczek, pięciu poprzednich królowych.

Sama Katarzyna jest niewtajemniczona w dworskie intrygi, bezpośrednia, inteligentna. Z początku myśli, że to wyjątkowy stan mieć oddanie tak potężnego człowieka jak król, uczy się jak z nim postępować, kiedy milczeć i co mówić i co robić. Gdy poznaje dzieci królewskie (dwie księżniczki oraz jedynego księcia) nawiązuje z nimi bliskie relacje, zbliża je do siebie i do ich ojca. Jej siostra Anna nawołuje ją, by ocaliła reformowany Kościół, ostrzegając ją jednocześnie, że musi być ostrożna i przeżyć. Gdy jej były kochanek powraca na dwór, wraz z nim pojawia się zamęt uczuć u Katarzyny, jednak głęboko ukrywa swoje uczucie, nie śmie mieć nic.

Wątek religijny, kolejnych reform, w tym przekładów psalmów z łaciny na angielski przez królową, mniej mnie interesował, ale i tak pisarka zgrabnie o nim pisze. Z kolei interesującą także postacią, szokującą jak na tamte czasy, jest nieposkromiona Anna Askew, kobieta kaznodzieja, której poglądy mogą być niebezpieczne dla niej i dla innych, w tym królowej…

„Piszę tylko te słowa, które mogą przeczytać wszyscy.”

Znamienna jest scena odsłonięcia porteru rodzinnego, na którym królowa jest cieniem kogoś innego- jednakże uśmiecha się i udaje, że wszystko jest w porządku. Ale pojawiają się plotki, ludzie są przekupywani, przesłuchiwani, by świadczyć przeciwko niej? Czy będzie ona kolejną upadłą królową? Zmienia się też ona, zmienia się też postrzeganie przez nią króla, aż do kulminacyjnej pewnej nocy poskromienia królowej…Mimo, że wiedziałam jak skończy się ta historia, to czyta się ją z ciekawością i emocjami.

„Ale w co on wierzy? W co wierzy król Henryk. Musimy to wiedzieć.
We wszystko naraz, jak przypuszczam.”

Powieść Gregory to znakomita powieść historyczna, ale też głęboki portret królowej- osoby, która musi żyć z tyranem, kochając innego; tłamszonej, inteligentnej kobiety, która miała kilka sukcesów, ale też została upokorzona. To także psychologiczne podejście do władzy (o ludziach, którzy dla niej są gotowi na wszystko); obraz niezrównoważonego psychicznie, starego, obżerającego się króla, który nawet we własnych dzieciach widział zagrożenie- zastanawiając się czy je uznać czy skazać na zapomnienie. Obłąkany tyran u władzy nie słucha nikogo, nasyła jednych wrogów na drugich, obwiniając innych o swoje druzgocące klęski (jak zatonięcie statku Mary Rose), gardząc wszystkimi wokoło, szafując wyrokami śmierci.

„Nasz król jest ślepy na własne porażki, głuchy na wszelkie rady.”

OCENA: 6-/ 6
 

niedziela, 19 listopada 2017

"Zaginięcie"- Remigiusz Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Cykl: Joanna Chyłka (tom 2)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok: 2015
Stron: 512




Trzyletnia dziewczynka znika bez śladu z domku letniskowego bogatych rodziców. Alarm przez całą noc był włączony, a okna i drzwi zamknięte. Śledczy nie odnajdują żadnych poszlak świadczących o porwaniu i podejrzewają, że dziecko nie żyje.
Doświadczona prawniczka, Joanna Chyłka, i jej początkujący podopieczny, Kordian Oryński, podejmują się obrony małżeństwa, któremu prokuratura stawia zarzut zabójstwa. Proces ma charakter poszlakowy, mimo to wszystko zdaje się wskazywać na winę rodziców – wszak gdy wyeliminuje się to, co niemożliwe, cokolwiek pozostanie, musi być prawdą…

Nietrzeźwą prawniczkę Chyłkę w środku nocy budzi telefon od dawnej znajomej. Ta znajoma to teraz żona magnata logistycznego, której 3 letnia córka zniknęła. Bez żadnych śladów włamania, porwania, nie ma świadków oprócz rodziców. Nie ma nic. Policja szybko upatruję w tym winę rodziców i oskarża ich o najgorsze przestępstwo.

A Chyłka zabiera Kordiana do pomocy i przygotowuje się do procesu, który będzie miał charakter poszlakowy. W międzyczasie duet z kancelarii będzie odkrywał fakty, przesłuchiwał mieszkańców wsi, Kordian pojedzie na pogawędkę z pewnym „szefem”- a to może przybrać zły lub dobry obrót.

„W jakim ty świecie żyjesz, Zordon?
W  świecie ustaw.
To wychyl z niego od czasu do czasu.”

„Zaginięcie” to wciągający prawniczy kryminał, który ma wiele zalet. Dynamiczna akcja, zaskakujące tajemnice- ludzie kłamią, ludzie oszukują-, świadkowie sprawy znikają. Iskrzące są dialogi między Chyłką a Zordonem, patronem i aplikantem, coś też w inny sposób iskrzy, czy się rozwinie? Mróz pisze tak ciekawie, że nawet gdy bohaterowie są na sali sądowej, podczas rozprawy, to kartki się same przewracają. A gdy Chyłka przystępuje do kontrataku, to możecie się spodziewać działań na granicy prawa.

„Będziemy łgać, przeinaczać fakty, naginać prawdę, stosować manipulację i zastraszać ludzi?”

Oni tak, a czytelnik będzie się dobrze bawił przy lekturze tej książki. Nie mogę się doczekać - mam na półce kolejne tomy z tej serii.

OCENA: 6-/ 6

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...