Wydawca: Zwierciadło
Rok: 2011
Stron: 380
Dla Ellen Wood, młodej wdowy i matki
11-letniego Charliego, wiktoriański dom jest prawdziwym azylem. Jednak
błyskawicznie rosnące długi powodują, że nad Ellen zawisa groźba utraty
ukochanego domu. Aby temu zapobiec, Ellen jest zmuszona wynająć kilka pokoi. W
dotychczas spokojnym domu zamieszkują: Allegra, ekscentryczna powieściopisarka,
pochodząca z Niemiec Sabine oraz Matt - młody dziennikarz. Ellen początkowo
sądzi, że towarzystwo trojga nieznajomych będzie dla niej ciężarem, jednak
szybko odkrywa zalety nowej sytuacji. W dodatku zaczyna do niej docierać, że
świat, który przez wiele lat obserwowała spoza bezpiecznych ścian domu niesie,
prócz niebezpieczeństw, również dużo przyjemnych niespodzianek. Czy teraz,
kiedy odważyła się otworzyć drzwi, wykona pierwszy krok w stronę nowego życia?
Ellen,
teraz młoda wdowa i matka jedenastolatka, musi nauczyć sobie dawać radę bez
męża. Codziennie wciąż na nowo. Na dodatek, przez to, że ubezpieczyciel nie
wypłacił im odszkodowania, są bez grosza. Bohaterce nie pozostaje nic innego,
jak zrobić coś dla siebie, swojej rodziny, znaleźć sposób na rozwiązywanie
problemów, musi wyjść z kokonu, w którym
trwała do tej pory. Pomysłem jej wynajęcie pokoi obcym ludziom… Kto jej w
tym pomoże?
„Pamiętaj, że miałaś go przynajmniej
przez jakiś czas. Należał do ciebie, wszyscy o tym wiedzieli. Już na zawsze
pozostanie twój.”
Czytając
tę książkę niejednokrotne się wzruszymy,
ale też zaśmiejemy, humor miesza się z powagą, nadzieja z rozpaczą i ciężarem
smutku, obojętność z miłością. Nie zabraknie rzeczy nieodwracalnych i
niezrozumiałych, ale też ukazania siły rodziny, skomplikowanych relacji
siostrzanych- mieszanki zazdrości, rywalizacji, ale też troski i opieki. Co się
stało, że siostry, kiedyś dla siebie bardzo ważne, odsunęły się od siebie?
Bohaterowie tej książki mają blizny
na duszy: Ellen od
pogrzebu męża nie wyszła z domu i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy; jej syn
od pogrzebu coraz bardziej się od niej oddala oraz dorasta- u obojga z nich zostało
zaburzone poczucie niebezpieczeństwa. Hanna, młodsza siostra Ellen, dziwnie się
zachowuje- coś myśli, ale o tym nie mówi. Allegra, ekscentryczna pisarka,
przenosi czytelniczki w świat fikcyjny swoich książek, ale sama jest samotna.
Matt zaś, to młody dziennikarz, których kiedyś miał inne ambicje i ideały,
teraz zaś pisze dla brukowca o uwodzeniu kobiet. Pisarka bardzo dobrze
przedstawiła ich sytuacje, stany emocjonalne i decyzje. Zaskakująco też
ukazała, że sytuacja nie zawsze wygląda tak, jak nam się wydaje.
„Szczęśliwy
dom złamanych serc” ma bardzo adekwatny tytuł do treści: to historia o mieszkańcach pewnego domu, którzy mimo przeciwności losu,
lęków i strat, znaleźli nową drogę i szczęście. To także powieść o wychodzeniu
z żałoby, o wartości przyjaźni i miłości.
O wyjściu z samotności i bezpiecznej rutyny, poczuciu się „trochę lepiej”.
Rekomenduję sympatykom powieści obyczajowych.
„Owszem, ktoś odszedł i wyrwał ci w
sercu wielką dziurę, która napełniła się rozpaczą, ale będzie coraz lepiej.”
OCENA: 5/ 6
To zdecydowanie książka dla mnie. I ma śliczną, klimatyczną okładkę.
OdpowiedzUsuńChętnie do niej zajrzę :)
OdpowiedzUsuńJestem zainteresowana. Coś czuję, że ta książka przypadnie mi do gustu.
OdpowiedzUsuńLubię książki, w których jest humor i mogę się pośmiać, czytając.
OdpowiedzUsuńGdyby lektura trafiła w moje ręce z chęcią bym ją przeczytała.
pozdrawiam i serdecznie zapraszam
[http://polecam-goodbook.blogspot.com/]