poniedziałek, 8 maja 2017

"W cieniu prawa"- Remigiusz Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok: 2016
Stron: 536



Galicja, 1909 rok. Mimo złej opinii i niejasnej przeszłości Erik Landecki zostaje przyjęty na czyścibuta w austriackim dworku. Jest przekonany, że los się do niego uśmiechnął. Pierwszej nocy ginie jednak dziedzic rodu, a cień podejrzeń pada na Polaka. Szybko pojawiają się spreparowane dowody, a Erik staje się głównym podejrzanym.
Musi walczyć nie tylko o swoją wolność, lecz także o życie – w zaborze austriackim karą za morderstwo jest bowiem śmierć przez powieszenie.

Twórczość Mroza tym razem w nieco innej odsłonie. Serią o duecie Chyłka &Kordian autor postawił wysoką poprzeczkę, natomiast „W cieniu prawa” wypada inaczej, słabiej. O tym poniżej.

W dworku Raisental zaniepokojona guwernantka znajduje w sypialni ciało martwego panicza Juliusa. Erik, który dzień wcześniej najął się do pracy jako czyścibut, w mig uświadamia sobie, że to on, jako nowo przybyły, Polak z pochodzenia, stanie się głównym podejrzanym tej brutalnej i nagłej zbrodni.

Zbrodnia szokuje państwa, szokuje służbę, bo „Tutaj było spokojnie. Powinno być”. Chociaż dziedzic rodu miał złą opinię, czyżby to było motywem zabójstwa? Okazuje się, że faktycznie Erik dobrze przewidział swoją sytuację- pan domu bierze go na brutalne przesłuchanie, a to dopiero początek… Jednak bohater znajdzie sojusznika i przyjaciela w osobie narzeczonej drugiego panicza, Sophie oraz służącej Annice. Panienka Sophie wydaje się być „ludzkim akcentem w tym arystokratycznym świecie”, mówi szczerze to co myśli, wbrew konwenansom, chce obronić Erika przed samosądem. Czy Erikowi uda się opuścić areszt i co będzie dalej?

Mróz tym razem postawił na miszmasz gatunkowy: z jednej strony mamy wątek kryminalny: kto i dlaczego zabił. Jednocześnie mamy sagę rodzinną, rodzinne relacje, historie o władzy, arystokratycznym świecie w dawnych latach. Jest trochę historycznie (chociaż zabrakło mi klimatu tamtych lat, jak już akcja została w nich osadzona), trochę obyczajowo. Sam tytuł zaś nawiązuje do tego co w cieniu prawa: zemsty, chciwości, niechęci, zdrady, knowań i manipulacji kontra sprawiedliwości w świetle prawa. Jak myślisz, czytelniku:

„Czy sprawiedliwość okaże się przywilejem zarezerwowanym tylko dla wysoko urodzonych?”

Z minusów jak dla mnie za dużo było scen mordobicia, powtarzanych i dosyć szczegółowo opisywanych. Z kolei fabuła nie jest oczywista (przynajmniej od razu), zakończenie ciekawie poprowadzone. Postacie miały niestety słabo zarysowane motywy i nie zawsze racjonalne postępowanie. Było sporo intrygujących momentów, ale też i nudnych i chaotycznych.

Reasumując: książka nienajgorsza jako miszmasz gatunkowy, ale wiem, że pisarza stać na lepszy twór.
OCENA: 4/ 6

14 komentarzy:

  1. No no, Mróz i saga rodzinna? Muszę do sprawdzić! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś innego, ale wolę go w prawniczych kryminałach.

      Usuń
  2. A mnie już trochę męczy hurtownik Mróz - wszędzie go pełno, mnoży wydawnictwa, gatunki literackie, jest nienasycony, niebawem czytelnik poczuje się przesycony...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, dużo wydaje, płodny.

      Usuń
  3. Jak dla mnie jedna z najgorszych w dorobku autora. Skończyłam z otwartą buzią, ale zaskoczenie wcale ie było pozytywne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakończenie to taki pstryczek w nos. Ja odebrałam je pozytywnie. Ale prawnicze kryminały lepiej pisarzowi wychodzą.

      Usuń
  4. Ostatnio za dużo tego Mroza :) Lubię jego twórczość, ale wolę stopniować ją po trochu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z książkami Mroza jestem do tyłu, ale powoli nadrabiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest moja dopiero jego trzecia, ale na pewno wszystkich nie będę czytać.

      Usuń
  6. Nie poznałam jeszcze twórczości pisarza, ale kiedyś to zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. E to i tak wysoko oceniłaś :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam miłe oko :P Zresztą z cyferką do oceniania prawie zawsze mam jakiś problem, bo jak tu porównać 4 dla kryminału i 4 dla obyczajówki. Ehhh...

      Usuń
  8. Przeczytałam dotąd jedną książkę pisarza, nie do końca byłam z tej przygody czytelniczej zadowolona, planuję w wakacje sięgnąć po kolejną, liczę, że zrobi na mnie większe wrażenie. "W cieniu prawa" jednak sobie daruję. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  9. Wstyd się przyznać, ale nie czytałam jeszcze żadnej książki Mroza..

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...