środa, 20 kwietnia 2016

"Jedno małe kłamstwo"- K.A. Tucker

Autorka: K.A. Tucker

Wydawnictwo: Filia
Rok: 2014
Stron: 430



Livie zawsze była tą bardziej zrównoważoną z sióstr Cleary. Poradziła sobie z tragiczną śmiercią rodziców. Jednak pod zewnętrzną powłoką twardej i silnej młodej kobiety, kryje się mała dziewczynka, uczepiona ostatnich słów ojca: „Spraw, bym był dumny”. Obiecała, że się postara…Przez ostatnie siedem lat każda decyzja, słowo i czyn przybliża ją do wytyczonego celu.
Livie trafia do Princeton z życiową misją: uczęszczać na zajęcia, zdać na medycynę i poznać dobrego, porządnego faceta, za którego pewnego dnia wyjdzie za mąż. Nie planuje jednak: galeretkowych shotów, sympatycznej współlokatorki-imprezowiczki, której nie potrafi odmówić i Ashtona – przystojnego kapitana uczelnianej osady wioślarskiej. Jego zdecydowanie NIE planuje. Ashton jest aroganckim dupkiem, który rozpala zwykle uśpiony temperament Livie, ponadto uosabia wszystkie cechy, których dziewczyna pragnie u faceta uniknąć. Co gorsza, jest przyjacielem i współlokatorem Connora, który, jak się akurat składa, idealnie spełnia wymagania Livie. Dlaczego więc dziewczyna cały czas wraca myślami do Ashtona?
Czy obowiązkowa i przykładna dotąd Livie zostanie zmuszona, by zrezygnować z ostatniej obietnicy, jaką złożyła ojcu? A wraz z nią z jedynej drogi życiowej, którą zna?

Livie od zawsze była tą grzeczną- córką, młodszą siostrą, zrównoważoną, nieśmiałą „zbyt” idealną, nie pozostawiała sobie miejsca na błędy. Na uczelni w Princeton uczyła się pilnie- żyła marzeniem swojego zmarłego tragicznie ojca. Jednak jak długo można żyć według nie swojego planu, który dyktował wybory, nie pozwalał na wątpliwości, nie testował granic?

„Wydaje mi się, że twoim życiem rządzi plan. Jest dla ciebie niemal jak religia.”

Starsza siostra bohaterki, Kacey, wraz ze swoim terapeutą stawiają Livie przed pewnymi wyborami, dają jej szalone zadania do wykonania- wszystko po, to by dziewczyna mogła określić kim naprawdę jest i co chce robić w życiu. Celem jest by Livie podejmowała własne decyzje, nawet i błędne, a nie trzymała się kurczowo planu stworzonego przez ukochanych rodziców (którzy odeszli).

Tak więc fabuła oscyluje wokół perypetii Livie: uczelnianego życia (nauki i zakrapianych alkoholem imprez); rozterek sercowych- rozsądek a głos serca i pożądania; wizyt w zakresie wolontariatu w szpitalu do chorych na raka chłopców i związanych z tym dylematem, czy chce i może zostać lekarzem. Wtedy „kiedy” zamienia się w „czy”…

„Nadszedł dla ciebie czas, byś dowiedziała się, kim jesteś.”

Powieść wywołuje u mnie mieszane odczucia- zarówno są tu momenty pełne wzruszeń i ogromnych emocji, jak i również kompletnie płytkie i banalne fragmenty, które nic nie wnoszą do treści (pijackie imprezy i powtarzane opisy). Wątek miłosny moim zdaniem z jednej strony jest dosyć schematyczny- jak łatwo można się domyślić, myśli Livie uciekają ku Ashtonowi, mimo, że spotyka się z jego przyjacielem Connorem; z drugiej zaś pewne tajemnice i kłamstwa dodają kolorytu ich relacji, czyniąc ją ciekawszą.

„Jedno małe kłamstwo” ukazuje, że wolno zmieniać zdanie, trzeba pozwolić sobie na wybór, czasami na życie metodą prób i błędów, to także historia o wolności i zapomnieniu o lękach i złych chwilach. To powieść lekka, trochę rzeczy tu brakuje, lecz porusza też ważne tematy.

„Zostawiam wszystko, czym powinnam być i to, czym być nie mogę. Wszystko to jest kłamstwem.”
OCENA: 4,7/ 6

11 komentarzy:

  1. Przeczytałam już tę książkę i bardzo mi się podobała, choć "Dziesięć płytkich oddechów" przypadło mi nieco bardziej do gustu :) Ale i tak obie są warte uwagi i chętnie sięgnę po kolejne.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tom przede mną, jak zwykle czytam niechronologicznie :)

      Usuń
  2. Książkę czytałam i wspominam ją całkiem dobrze, chociaż daleko jej do pierwszego, rewelacyjnego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mieszane uczucia, hmm. Ciekawe, jakie we mnie by wywołała ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam - ta książka była straszna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli taka trochę luźna historia, o dość banalnej fabule, ale z dobrymi przebłyskami? ;) W sumie takie czytadło nie jest złe, na lżejszy okres czemu nie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet pasuje to zdanie do tej książki :)

      Usuń
  6. Niezbyt mam ochotę tracić czas na tego typu literaturę :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...