czwartek, 21 listopada 2013

"Więzień Nieba"- Carlos Ruiz Zafon

Autor: Carlos Ruiz Zafon

Wydawca: MUZA S.A.
Rok: 2012
Stron: 416



Poznajcie sprawy, o których Barcelona chciałaby zapomnieć na zawsze…

„Nad Barceloną zapadła noc czarniejsza niż zwykle.”

Opowieść zaczyna się w zasadzie w momencie, gdy w roku 1957 do księgarni rodziny Sempre przybywa odrażający kuternoga, starzec wydawałoby się jakby z innej bajki. Niepokoi on bardzo Daniela, ponieważ na zakupionej książce zostawia tajemniczą dedykację dla jego przyjaciela Fermina Romero, „który powrócił spośród umarłych i jest w posiadaniu klucza do przyszłości.” Daniel czując, że coś zagraża bliskim mu osobom, próbuje to wyjaśnić na własną rękę, ale bezskutecznie, natomiast Fermin początkowo błaga o milczenie i zaufanie, z czasem wyjawia mroczne fakty ze swojej przeszłości, zrzucając ciężar z serca. Wcześniej milczenie chroniło przed bolesną prawdą, która została ukryta, ponieważ nie było innego wyjścia, jak cierpieć w milczeniu, by kolejne pokolenie mogło normalnie żyć. Ale czy mamo prawo osądzać taką decyzję?

Druga i trzecia część książki, są narracją z punktu widzenia Fermina- to obraz życia w specyficznym piekle, gdzie płynęły kolejne dni bez nadziei, które znieczulały duszę. Klimat magii, tak nieodłącznie kojarzony z Zafonem w tym punkcie ustępuje ponuremu nastrojowi: odważnym scenom tortur, dehumanizacji, nieznającemu granic złu i okrucieństwu. To obrazy silnie oddziałowujące na emocje, wywołujące niedowierzenie jak mogło się to dziać za pozwoleniem, oburzenie, a w Danielu (historii słuchającym Fermina), który jest kolejnym łańcuchem w tej historii - budzi się nienawiść i niszczące chęć zemsty. W tych wspomnieniach pojawia się postać tytułowego Więźnia Nieba, szalenie intrygującej i barwnej postaci. W ogóle wszyscy bohaterowie są niezwykle malowniczy, każdy charakterystyczny, z emocjami szarpiącymi ich często zbolałe dusze, niektórym dana została szansa, by „urodzić się jeszcze raz”, niektórych walka prawdopodobnie skazana jest na klęskę.

„Czytał książki opowiadające o świecie, w który on już nie wierzył. Żył na przekór wspomnieniom i na przekór wyrzutom sumienia.”

Uwielbiam styl Zafona: kwiecisty, lecz zarazem zrozumiały język, który wyraża miłość do książek i literatury (czasem niedocenianej), jego bogatą wyobraźnię, inteligentny humor, klimat miasta i tamtych czasów- to wszystko sprawia, że pisarz zabiera czytelnika w głąb swojej powieści, od której trudno się oderwać. Odczytałam także jakby jej filozoficzny wymiar: refleksje na temat natury ludzkiej- plus kwestie wolności, przyjaźni, poświęcenia.

Zakończenie książki z pewnych względów jest pomyślne, lecz pozostawia ogromny niedosyt. Jednak Zafon wprost mówi, że „prawdziwa historia jeszcze się nie skończyła. Dopiero się zaczęła.” Tak więc mam nadzieję na kolejną przygodę z bohaterami cyklu Cmentarza Zapomnianych Książek, do której Was z całego serca zachęcam.
OCENA: 5,5/ 6

15 komentarzy:

  1. Nie mogę przekonać się do tego pisarza. Próbowałam czytać jego ,,Grę anioła'' i z mizernym skutkiem, dlatego również na powyższą książkę raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wielka szkoda, ale jak Ci się nie spodobało, to nie ma nic na siłę.

      Usuń
  2. Tak, mam w planach. I tu kolejna, pozytywna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze książek Zafona, ale jak ostatnio byłam w bibliotece to miałam tę powieść w ręku, ale zamieniłam ją na jakąś krwawą rzeźnię, jednak następnym razem "Więzień nieba" trafi do mojego domu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, koniecznie, krwawa rzeż nie ucieknie :P

      Usuń
  5. Bardzo mi się ta książka podobała, choć nie czytałam wcześniejszych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że "Cień wiatru" czytałam jeszcze w liceum, ostatnio "Marinę", muszę zobaczyć, co tego pisarza mi jeszcze zostało.

      Usuń
  6. W końcu muszę sięgnąć po jakąś książkę tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam...i zakochałam się w prozie Zafona. Cóż więcej dodać. Pozdrawiam :)
    /monweg

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam niestety tej książki na swojej półce, ale jak najbardziej mam ją w planach. Cieszę się, że Ci się podobała!

    OdpowiedzUsuń
  9. A mnie ta książka bardzo rozczarowała, autor stracił świeżość, zrobił się przewidywalny, klimat już nie urzeka...

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam Zafona jedynie Cień Wiatru, do tej ksiażki zapewne tez dojdę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja tam jestem zakochana w piórze tego autora, przenośni mnie do innej rzeczywistości, a język , jak sama napisałaś jest kwiecisty co dodaje uroku, do tego obraz Barcelony i temat książek, czego mol książkowy może chcieć więcej?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...