wtorek, 23 grudnia 2014

"Dziecko śniegu"- Eowyn Ivey

Autor: Eowyn Ivey

Wydawca: Pascal
Rok: 2013
Stron: 448



W alaskiej głuszy cisza może być idealna. Tego spodziewała się Mabel, która wraz z mężem Jackiem przeprowadziła się tam, gdy stracili dziecko podczas jego narodzin. Chcą rozpocząć życie od nowa, z dala od ludzi. W sercu ukłucie samotności, bo bohaterowie nie potrafią być ze sobą, Jack jest zmęczony ciężką pracą, ona bliska pogrążenia się w całkowitej rozpaczy- to efekt niezabliźnionych ran i izolacji od innych ludzi. Innym światem jest małżeństwo z synami, ich sąsiedzi, którzy wyciągają do bohaterów pomocną dłoń. 

Aż pewnego dnia, Mabel i Jack „w jednej niesamowitej chwili beztroski lepią ze śniegu postać dziewczynki. Kiedy budzą się następnego ranka, figurki już nie ma. Dostrzegają jedynie ślady niewielkich stóp oraz postać dziecka znikającą między drzewami. Gdy dziewczynka pojawia się w ich domu, oboje pragną poznać jej tajemnicę i obdarzają ją gorącym uczuciem. To spotkanie odmienia ich życie na zawsze”.

Kim jest tajemnicza dziewczynka, znająca od podszewki tą krainę lodu i śniegu, włócząca się samotnie po lesie? Nikt inny nie wierzy w jej istnienie, nie widzi jej. Interesujące jest również miejsce, gdzie mieszkają obecnie bohaterowie. Alaska jako dzika i obojętna na wysiłki ludzkie by przetrwać kraina.

„Dziecko śniegu” to magiczna opowieść o pragnieniu miłości i szczęścia, marzeniach i tęsknocie za  dzieckiem, zaczerpnięta ze starej rosyjskiej baśni. Znajdziemy tu smutek i rozpacz, dumę z ciężkiej pracy, determinację i silną wiarę. Podoba mi się także ukazanie miłości: tej, która akceptuje czyjeś wybory, która zbliża ludzi. Natomiast moje zastrzeżenia budzi otwarte, niepokojące zakończenie, które zostawia z domysłami. Nie przypadła mi też do gustu ostatnia część książki, gdy dziewczynka stała się dorosłą kobietą i wydarzenia, które opisała pisarka- nie pasowały to klimatu początku powieści. Ale mimo wszystko całość oceniam pozytywnie i myślę, że książka wpasowuje się w klimaty świąteczne.

„Jeśli para starych ludzi ulepi sobie dziewczynkę ze śniegu, to kim ona dla nich będzie? Córeczką? Widmem?”
OCENA: -5/ 6





7 komentarzy:

  1. Książkę już jakiś czas temu nabyłam i zamierzam niebawem zabrać się za jej czytanie, dlatego cieszy mnie Twoja pozytywna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka ładna okładka :) Już zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czuję, że to może być wzruszająca dla mnie lektura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię książki tego typu. :-)

      Usuń
  4. Okładka zachęca, ciekawa jestem tej książki. :-)

    Wesołych Świąt! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już okładka zapowiada magiczną lekturę. Chętnie bym przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładna okładka i ... zapowiada się, że fabuła też ciekawa. Co zwróciło moją uwagę to fakt, że jest ona oparta na rosyjskiej baśni. Jednak nie przepadam za otwartymi zakończeniami, gdzie to czytelnik musi zdecydować za autorka, jaki był to typ opowieści. Przeczytałabym tylko dlatego, aby poznać wspomnianą rosyjską baśń :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...